Samoorganizacja, demokracja i obywatelska edukacja w powszechnych wyborach do KODu

18 Feb

59f1b301d433d4f46f9de679808f4ea3,640,0,0,0Dziękuję Piotrom: Cykowskiemu i Wieczorek za konstruktywnie krytyczną odpowiedź na moją propozycję zorganizowania powszechnych wyborów do KODu w sieci i realu. Doliczyłem się 13 argumentów, które autorzy wysunęli przeciwko wyborom powszechnych do KODu. Część z argumentów jest jak najbardziej merytoryczna, część opiera się na niezrozumieniu idei wyborów powszechnych i ich realizacji, a część nie ma odniesienia do faktów.

Poniżej, w skrócie, argumenty Piotrków przeciwko wyborom powszechnym w sieci i realu oraz moje odpowiedzi które te argumenty podważają w duchu konstruktywnego dialogu.

  1. Silny mandat pochodzi tylko od aktywnych członków, dlatego też liderzy na szczeblu regionalnym i krajowym powinni być wybierani przez aktywnych, zarejestrowanych członków stowarzyszenia

MB: Silny mandat ruchu obywatelskiego który chce być ruchem ogólnopolskim to nie tylko 20,000 członków, ale blisko 200,000 sympatyków w Polsce i zagranicą którzy chcą czuć się częścią KODowskiej wspólnoty i być udziałowcami w KODzie, a także miliony Polaków dla których KOD musi jeszcze zaistnieć i zrobić coś pozytywnego. Mandat i siła KODu jako ruchu obywatelskiego, w przeciwieństwie do partii politycznej, będzie pochodził od zwykłych (niezarejestrowanych) obywateli. Pytanie jest jak tych obywateli zaktywizować i podciągnąć pod KODowską orbitę. Powszechne wybory mogą być jednym z takich sposobów.

  1. Polityczne akcje (gdzie mierzy się wysoko) nie są tożsame z organizacją ruchu (gdzie trzeba pragmatyzm)

MB: Wybory powszechne do KODu nie powinny być rozumianie wąsko, jako wartość samo w sobie lub jako techniczny sposób wyboru nowych władz KODu. Wręcz przeciwnie, wybory powszechne do ruchu obywatelskiego są symbolem oraz wyrażeniem autentycznej praktyki demokratycznej w kraju w którym łamane są zasady demokratyczne. Wybory powszechne są tutaj mechanizmem samoorganizacji obywateli w sytuacji kiedy grupa rządząca oczekuje posłuszeństwa i obywatelskiej apatii. Wybory powszechne nie są tylko akcją polityczną ale co ważniejsze praktyczną lekcją demokracji i przyspieszoną ale gruntowną nauką całego procesu organizacji ruchu społecznego w której może uczestniczyć całe społeczeństwo.

  1. Weryfikacja sprawności zarządzania ogólnopolską organizacją może odbyć się tylko przez “sprawdzanie w działaniu” , przez „osobiste spotkania z drugim człowiekiem”

MB: Powszechne wybory w sieci i realu nie są gorszym instrumentem zweryfikowania takiej sprawności niż wybory Kongresowe, za którymi autorzy obstają.

  1. Szybki, powszechny wybór może doprowadzić do wyboru ludzi z małymi zdolnościami organizacyjnymi

MB: Tak naprawdę powszechne wybory nie byłyby szybsze od kongresowych wyborów, które KOD planuje. Powszechne wybory w sieci i realu mogłyby trwać 2 czy 3 dni w przeciwieństwie do jednodniowego kongresu. Przygotowania do powszechnych wyborów byłyby zdecydowanie dłuższe niż do kongresówki.

Co ważniejsze prawdopodobieństwo „wyboru ludzi z małymi zdolnościami organizacyjnymi” w wyborach powszechnych jest tak samo duża (lub mała) jak w wyborach kongresowych. Można sobie wyobrazić że  powołana do przeprowadzenia wyborów KODowa Komisja Wyborcza, złożona z ludzi społecznego zaufania (odpowiednicy Frasyniuka, Wujca i innym zaangażowanych w KODzie) przyjmuje wnioski i zatwierdza kandydatów na wybory do KODowskich struktur według kryteriów które są dla ruchu obywatelskiego ważne, właczając zdolności organizacyjne, pracę organiczną na lokalnych szczeblach KODowskich, rozpoznawalność w środowisku społecznym gdzie dany kandydat działa.

Spośród tych kandydatów (dajmy na to 200-250) obywatele wybierają w wyborach powszechnych w sieci i realu 50-60 kandydatów na wyznaczone stanowiska w KODzie. Czy to będą wyborcy z lewa, czy z centrum, czy z prawa, czy najlepiej z różnych opcji (tak jak na demonstracjach KODu) nie ma znaczenia, a jest wręcz z pożytkiem dla ruchu. Podniesie to frekwencję, rozbudzi nie obudzonych, zelektryzuje młodzież a ruch obywatelski zdobędzie, trudną do podważenia, legitymację do reprezentowania różnych nurtów i poglądów.

  1. Wybory nie mogą być wymyślone “w pośpiechu”

MB: Siła ruchu w fazie jego wzrostu znajduje się w jego strukturach oddolnych raczej. Do końca wiosny KOD mógłby skupić swoją energię na rozpoczęciu i zakończeniu wyborów liderów struktur lokalnych, którzy wyłaniani byliby przez zrzeszonych członków tychże struktur.

A powszechne wybory do organów władz centralnych można byłoby przeprowadzić we wrześniu. W ten sposób okres między majem –sierpniem byłby czasem wzmożonej samoorganizacji ruchu przygotowującego się do wyborów powszechnych

  1. KOD potrzebuje w swoich strukturach organiczników zahartowanych w bojach budowania struktur, a nie publicznych oratorów którzy wygrywają wybory swoim wdziękiem i obietnicami

MB: Proces zatwierdzania kandydatów na wybory powszechne przez KODowską Komisję Wyborczą będzie tak samo efektywny (lub nie) jak proces wyboru przez KODowski Kongres do władz KODu. W obydwu wypadkach kandydatury mogą być z sukcesem weryfikowane pod względem zahartowania w bojach budowania struktur na szczeblach lokalnych, czy ogólnokrajowych.

  1. Wybory powszechne do KODu to „celebryzacja” i plebiscyt a nie wybory

MB: wybory powszechne do KODu to sprawdzian obywatelski i organizacyjny. Jest to przyspieszony kurs dogłębnej edukacji obywatelskiej, rozbudowa struktur organizacyjnych ruchu, fundament mobilizacji społecznej i tworzenia jakościowo nowej legitymacji ruchu ponadpartyjnego i ogólnokrajowego. Jest to także jedna z metod zainteresowania i przyciągnięcia młodych ludzi do niezwykłej akcji prowadzonej przez KOD. Z drugiej strony, wybory kongresowe do KODu to przestarzała formuła organizowania politycznej inicjatywy, przypominającej czasy partii politycznych 19tego, i 20tego wieku.

  1. Wybory powszechne do KODu będą kosztowne

MB: Demokracja jest droga, a walka o demokracje jeszcze droższa. Jeden z biznesmenów indyjskich w latach 30tych XX wieku powiedział że wiele kosztowało aby utrzymać Gandhiego w jego biedzie. Ci którzy nie mają zasobów ale idee i strategię są tak naprawdę o wiele bardziej zasobni niż się to wydaje.

Opowiedzenie się za zorganizowaniem powszechnych wyborów postawiłoby przed KODem i obywatelami konkretny cel: zorganizujmy się, i otwórzmy fundusz obywatelski na zorganizowanie wyborów powszechnych w sieci i realu. W tym KOD musi być nawet sprawniejszy niż WOŚP ponieważ nie było w historii walki bez przemocy ruchu obywatelskiego który wygrałby z państwowym reżimem nie będąc zarazem najsprawniejszym funduszem do obywatelskich zbiórek pieniędzy (przypomnieć należy sobie Solidarność).

Tak naprawdę pieniądze będą mniej ważne niż woluntariat ludzi z potrzebnymi do organizacji powszechnych wyborów umiejętnościami (informatyków), kwalifikacjami (prawników) i wiedzą organizacyjną (aktywistami) wraz z tysiącami młodych i starszych woluntariuszu.

Powszechne wybory od KODu byłby dla obywateli, jeżeli tylko obywatele sami się zorganizują.

  1. Wybory powszechne muszą być zapisane w statucie i muszą uzyskać akceptację przez „sądu rejestrowy i organ nadzoru” a to “znacząco wydłużyć czas wyłonienia władz KODu”

MB: Zobacz odpowiedź na punkt 5. Można przeprowadzić wybory do struktur lokalnych w/g reguł które zapisane są w dzisiejszym statucie. W międzyczasie ruszyć z zarejestrowaniem nowego ciała KODowskiej Komisji Wyborczej (KKW) odpowiedzialnej za przeprowadzenie wyborów powszechnych do ruchu pod koniec lata.

W tym czasie KOD mógłby podjąć się kampanii edukacyjno-informacyjnej wyjaśniając ważność wyborów. Wyłonieni przez KKW kandydaci którzy walczyliby w wyborach kontynuowaliby edukację obywatelską w okresie letnim.

  1. Problem z wyborami powszechnymi jest “utajnienia głosowania i zabezpieczenia danych osobowych”

MB: Tutaj należałoby powołać grupę roboczą informatyków i prawników. Taka grupa powinna się uformować niezależnie od decyzji w/s wyborów powszechnych. KOD powinien myśleć o stworzeniu infrastruktury internetowej do przeprowadzenia obywatelskich referendów i konsultacji obywatelskich w najważniejszych sprawach (np. obywatelskie referendum w obronie zasad konstytucyjnych zawartych w Konstytucji z 1997r., czy referendum o poparciu obywatelskim dla przestrzegania przez polski rząd wartości demokratycznych i prawa Unii Europejskiej). Możliwość przeprowadzenia takich otwartych referendów w skali ogólnopolskiej, w sieci i poza nią, będzie KODowską siłą, prawdziwie obywatelską. Należy więc budować wirtualną infrastrukturę i im wcześniej się zacznie tym lepiej. Proszę przetestować http://nationbuilder.com/ którą polecili mi aktywiści.

  1. Wybory powszechne do KODu mogą skończyć się na przekupieniu wyborców i „wrogie przejęcie”

MB: Możliwośc przekupienia wyborców i „wrogie przejęcie” w wyborach powszechnych są tak samo duże (lub raczej zasadniczo mniejsze) jak możliwość przekupienia i „wrogie przejęcie” w czasie demonstracji ulicznych organizowanych przez KOD od grudnia zeszłego roku. Do tej pory takie ryzyko nie powstrzymało KODu przed wyjściem na ulice. Nie jest to także solidny argument przeciwko powszechnym wyborom.

KODowska komisja wyborcza byłaby odpowiedzialna za zatwierdzenie kandydatów na wybory powszechne. Zobacz odpowiedź na p.4. Tak naprawdę jedyną rzeczą jaką KOD musiałby przejmować się byłaby frekwencja. Im więcej ludzi z różnych opcji przyszłoby zagłosować tym lepiej dla legitimacji ruchu.

Ogólnopolskiej wybory w sieci i mogłyby pokazać siłe KODu, że ani partie ani instytucje polityczne nie są wstanie przeszkodzić obywatelom w samoorganizacji.

  1. “Z internetu korzysta mniej niż 40% społeczeństwa”

MB: Nie prawda. W grudniu 2014 roku ponad 25 milinów Polaków korzystało z internetu. Stanowiło to 67% ludności kraju. Pod koniec 2015, ponad 76% Polaków korzystało z internetu, a to około 23 milionów ludzi. W listopadzie 2015 tylko z facebooku korzystało ponad 14 milinów Polaków. Są to potęrzne zasoby ludzi, do których KOD może wyciągnąć rękę jeżeli tylko wyjdzie z atrakcyjnym pomysłem na internetową inicjatywę.

Powszechne wybory do KODu w sieci i realu są tak naprawdę ideą wyborów “hybrydowych” które mają miejsce tak i w sieci, jak i poza nią, w wyznaczonych do tego fizycznych punktach wyborczych gdzie wyborca może przyjśc I oddać głos przez udostępniony mu laptop/ipad (zapomnijmy o papierkowych kartkach wyborczych i ich liczeniu).

  1. Wybory powszechne do rady koordynacyjnej ruchu opozycji rosyjskiej nie były powszechne i były jednym z przyczyn jej upadku

MB: Rada Koordynacyjna ruchu opozycji rosyjskiej przestała funkcjonować nie dlatego że została wybrana w wyborach powszechnych (internetowych i w realu), czy ze względu na wyłonioną przez wybory jej kompozycję, ale dlatego że ruch, doświadczany represjami ze strony reżimu Putina, nie znalazł sposobu na zbudowanie wielkiej koalicji poza klasą średnią, nie wyszedł organizacyjnie poza 4-5 głównych metropolii, do mniejszych miast, miasteczek i wisi i skupił się na ulicznych protestach, które dały Putinowi możliwość sprowokowania ruchu, osądzenia za rozruchy i przemoc i posadzenia głównych jej organizatorów za kratki. Ruch nie miał strategicznego planu eskalacji i deeskalacji metod ogólnego nieposłuszeństwa społecznego: od protestów, do strajków, do bojkotów, czy budowania paralelnych struktur społecznych, ekonomicznych czy niezależnych mediów. To co doprowadziło do upadku ruch społeczny w Rosji to nie były powszechne wybory, ale 1) używanie protestów ulicznych i demonstracji jako głównej metody walki z reżimem (raczej niż zdywersyfikowanie metod oporu społecznego), co zwiększyło ryzyko i zmniejszyło efektywność tych wystąpień, 2) niezdolność zbudowania wielkiej kolacji różnych grup społecznych i 3) nieskuteczność wizji nowej demokratycznej Rosji za którą społeczeństwo rosyjskie opowiedziałoby się z większym entuzjazmem niż za putińską Rosją. Te 3 przyczyny upadku ruchu stanowią dobrą lekcję dla KODu (dużo lepszą niż krytyka powszechnych wyborów).

Na zakończenie: 

Zgoda, KOD nie jest i nie powinien być partią polityczną.  Ale dlatego też oczekuje się od KODu – jako ruchu społecznego 21 wieku – czegoś całkowicie odmiennego – nie zwykłego kongresu założycielskiego jak to każda partia czy organizacja czyni —  ale obywatelskiej inicjatywy, samoorganizacji i obywatelskiego samoostanowienia. Festiwal wyborów powszechnych w sieci i w realu daję taką siłę obywatelom, i KOD z tej siły może i powinien czerpać. W tym aspekcie, mniej ważne wydaje się kiedy wybierze się władze, a w jakim stylu, przy jakiej mobilizacji społecznej i jakim stopniem rozbudzenia społeczeństwa, szczególnie tego młodego.

Spójrzmy na organizację powszechnych wyborów jako na ideę wielomiesięcznej demonstracji społecznej zakończonej  lekcją odpowiedzialności i samoorganizacji obywatelskiej i demokratycznych praktyk w państwie gdzie rządzący takich lekcji nie dają i nie chcą ich widzieć. Jeżeli do tego trzeba więcej przygotowania, strategii, wysiłku i pieniążków – to dobrze—ponieważ jest konkretny cel wokół którego można budować rozpęd działania i uczestnictwa przez nas wszystkich.

 

 

 

 

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

+ 5 = 9